Stereo Honey i wizja współczesnej męskości

Czym jest męskość? Co znaczy być męskim? To pytania, na które wielu mężczyzn próbuje znaleźć odpowiedź. W społeczeństwie istnieje model mężczyzny, który utożsamiany jest z siłą i już będąc małym dzieckiem chłopcy wiedzą, że nie wypada im płakać. Czy faktycznie nieokazywanie wrażliwości, słabości czy strachu jest tym, co czyni prawdziwym mężczyzną? Na te pytania próbuje odpowiedzieć londyński kwartet Stereo Honey w swojej najnowszej EPce.

Minialbum „What Makes A Man”, wydany 23 listopada przez LAB Records, złożony jest z czterech utworów, tytułowego “What Makes A Man”, “Icarus”, “Don’t Speak” oraz “A Place Called Home”. Tematem przewodnim wydania jest motyw współczesnej męskości oraz niepewność.

Każdy z dotychczas wydanych przez Stereo Honey utworów jest opatrzony wyraźną i emocjonalną treścią wzbogaconą o powoli rozwijającą się progresję. Wciągające wokale i mistrzowsko skalowany falset oddaje nastrojowość utworów dodając im zarazem zmysłowości i szczerości.

Ostatni utwór, “A Place Called Home” to piosenka o emocjonalnej uczciwości, niechęci do bycia sobą wokół innych ludzi i łatwości wpadania w role performatywne, które mogą być niezdrowe. Jest to utwór, który był wynikiem wielogodzinnych rozmów wokalisty zespołu, Pete’a Restricka z Rhysem Lewisem.