Frank Turner – zanim został Frankiem Turnerem

Pod koniec października angielski singer-songwriter przyjeżdża do Polski na dwa koncerty. Zanim jednak rozpoczął solową działalność z muzyką opartą mocno na akustycznym brzmieniu, grał… nieco inaczej.

W 1997 roku został współzałożycielem zespołu Kneejerk. Grupa grała muzykę z pogranicza hardcore’u i post-hardcore’u. Zdążyli wydać dwa albumy i split z zespołem Abjure. Ostatnie wydawnictwo, The Half-Life of Kissing, ukazało się w 2001 roku, już po rozpadzie grupy.

Następnie Turner zaproszony został do – również post-hardcorowego – zespołu Million Dead, w którym pracował u boku kolegi z Kneejerk – perkusisty Bena Dawsona. Grupa rozeszła się jednak po wydaniu dwóch albumów z powodu panujących w niej „różnic nie do pogodzenia”.

W międzyczasie Frankowi wpadła w ręce kaseta, na której znajdował się utwór Bruce’a Springsteena pt. Nebraska. Turner przyznaje, że był to dla niego punkt zwrotny, od którego początek bierze brzmienie jego solowej twórczości.

Muzyk pozostaje jednak fanem cięższych brzmień. Razem ze wspomnianym wcześniej Benem Dawsonem, a także Mattem Nasirem, współtworzącym zespół The Sleeping Souls (towarzyszący Turnerowi na żywo i w studio w jego solowym projekcie) w 2012 roku założył czerpiącą z hardcore’u grupę Möngöl Hörde, która pozostaje aktywna do dzisiaj.

Obecna solowa trasa Franka Turnera promuje jego najnowszy album Be More Kind. Na jej polskim odcinku, 29 i 30 października, artysta zagra odpowiednio w Warszawie i Krakowie. Bilety można nabyć bezpośrednio na stronie organizatora: https://www.livenation.pl/show/1088958/frank-turner-and-the-sleeping-souls/krak%C3%B3w/2018-10-30/pl